Grecja, Elada, Elas, Elliniki Dimokratia, Republika Helleńska

     
 

 epoka minojska okres mykeński ciemne wieki dorastanie   życie albo śmierć uroczystość dziecięce zabawki   ubiór Greków   uczty medycyna    kobieta i małżeństwo  niewolnictwo

 
     
 

EPOKA MINOJSKA

O strukturze społeczeństwa minojskiego niewiele możemy powiedzieć ze względu na brak źródeł pisanych. Pewnym jest, że każdym z pałaców rządził jeden władca. Być może, lecz nie jest to pewne, władca Knossos był zwierzchnikiem pozostałych władców pałacowych. Wokół monarchy skupiała się elita zarządzająca pałacową biurokracją. W każdym pałacu była także niewolna służba i rzemieślnicy pracujący na jego potrzeby. Najliczniejszą grupę ludności stanowili chłopi. Ich status pozostaje niejasny.

 
 

OKRES MYKEŃSKI

Zamki mykeńskie były ośrodkami scentralizowanych państw. Każdym pałacem władał monarcha (wanaks). Najważniejszą postacią na jego dworze był dostojnik z tytułem lawagetas, który dowodził armią. Poza tym istniał szereg niższych urzędników, których władza obejmowała bądź określone terytorium, bądź określoną grupę ludzi. Elitę społeczną stanowiły dwie grupy nazywane odpowiednio hequetai i telestai, o których wiadomo tyle, że ciążyły na nich obowiązki natury militarnej. Wydaje się, że cała ziemia była własnością władcy, który oddawał ją w czasowe użytkowanie. Większość, jeśli nie wszyscy rzemieślnicy byli związani z pałacem, na którego potrzeby przeznaczona była ich produkcja. Podstawę społeczeństwa stanowiła ludność wiejska, która poza uprawą ziemi stanowiła także trzon armii. Byli także niewolnicy. Mogli oni należeć do pałacu, osób prywatnych bądź bóstw.

 
 

CIEMNE WIEKI

Upadek świata mykeńskiego spowodował załamanie się struktury społecznej opartej o scentralizowane organizmy państwowe skupione wokół pałacu. Brak jest jednak źródeł umożliwiających rekonstrukcję obrazu społeczeństwa greckiego między XII a VIII w. Epoka archaiczna. W początkach VIII w., a być może nawet w końcu poprzedniego, doszło do szeregu przemian, w wyniku których ukształtowała się w Grecji nowa forma organizacji politycznej zwana miastem-państwem (polis, l.mn. poleis), które określiło charakter greckiej społeczności po okres późnego cesarstwa. Społeczność polis dzieliła się wyraźnie na wolnych i niewolników. Ogół wolnych mężczyzn stanowił wspólnotę obywatelską, w obrębie której wszyscy mieli, przynajmniej nominalnie, równe prawa (pojęcie kobiety-obywatela oznaczało z reguły tyle, co kobieta z rodziny obywatelskiej). Nierówności wśród obywateli wynikały z różnic w poziomie zamożności i nie były ani zbyt ostre, ani nieprzekraczalne. Warstwa arystokratyczna kultywowała swoją odrębność, której najważniejszy element stanowił brak konieczności pracy, podczas gdy większość obywateli oddawała się zajęciom rolniczym. Równocześnie jednak istniały mechanizmy cementujące wspólnotę: wspólny kult, wspólna kultura, której ważnym nośnikiem stała się szkoła (wychowanie), a nade wszystko wyodrębnienie się sfery publicznej, która mediowała konflikty między grupami społecznymi. Brak autonomicznego aparatu władzy powodował, że wspólnota obywatelska w pełni identyfikowała się z państwem, a zróżnicowanie się poleis w V w. na oligarchiczne i demokratyczne, w niczym nie podważyło tego modelu. Ludność niewolna dzieliła się na dwie kategorie: niewolników kupnych, z reguły niegreckiego pochodzenia i legitymujących się greckim rodowodem, przywiązanych do ziemi niewolników rolnych (np. heloci w Sparcie), których pozycja przypominała w pewnej mierze sytuację chłopów pańszczyźnianych doby nowożytnej. Schemat miasta-państwa pozostał w zasadniczym kształcie niezmieniony przez cały okres jego istnienia. Jedyną istotną nowość stanowiło pojawienie się na większą skalę w miastach doby klasycznej grupy ludności wolnej, lecz nie przynależącej do wspólnoty obywatelskiej, którą stanowili osiadli w danej polis cudzoziemcy (metojkowie). Cieszyła się ona z reguły pełnią praw cywilnych i brakiem jakichkolwiek praw politycznych. Z jej szeregów rekrutowała się część rzemieślników i zwłaszcza kupców. Począwszy od V w. zaczęła zanikać tradycyjna arystokracja, która swój autorytet opierała na mitologicznych pretensjach, zwycięstwach sportowych i wojennych sukcesach, a zastąpiła ją nowa elita, której legitymacją do sprawowania przywództwa były materialne dobrodziejstwa wyświadczane wspólnocie.

 
 

DORASTANIE 

Obywatelom greckim wpajano ze ich patriotycznym obowiązkiem jest poślubienie kobiety i spłodzenie z nią dzieci. Małżonkowie woleli mieć synów, gdyż tylko oni zostawali obywatelami i mogli zajmować się starymi i niedołężnymi rodzicami. Córki nie mogły tego zrobić gdyż nie dziedziczyły pieniędzy ani majątku.

 
 

ŻYCIE ALBO ŚMIERĆ

Mężczyzna miał prawo wyprzeć się dziecka jeśli uznał że nie jest jego ojcem lub urodziło się niepełnosprawne. Często odrzucano także córki. Niechciane dzieci pozostawiano w oddalonym miejscu np. szczycie góry skazując je na pewną śmierć. Niektóre niemowlęta porzucano dlatego że ich rodzice nie mogli sobie pozwolić na ich utrzymanie. W takim wypadku dziecko niekiedy przekazywano do adopcji i wychowywano jak niewolnika. 

 
 

UROCZYSTOŚĆ

Tydzień po narodzinach potomka rodzice zapraszali przyjaciół przyjaciół rodzinę na specjalną uroczystość podczas, której składano bogom ofiary dziękczynne. Goście tradycyjnie przynosili podarunki dla noworodka. Na drzwiach domu wieszano girlandy z gałązek oliwnych jeśli urodził się chłopiec jeśli dziewczyna to z wełny. Organizowano też ceremonię zwaną Amflidromią podczas której zwykle nadawano potomkowi imię. Gdy dziecko osiągało 3 rok życia przestawano je uważać za niemowlę, W Atenach ten etap rozwoju dzieci kończono wiosenna uroczystością pod nazwą Antesteria. Maluchom ofiarowano wtedy niewielkie dzbaneczki. 

 
 

DZIECIĘCE ZABAWKI

Niemowlętom dawano do zabawy grzechotki i lalki, a starsze dzieci otrzymywały bączki, jo-jo lub obręcze. Bogatsze rodziny dla swoich pociech zamawiały miniaturowe mebelki.

 
 

UBIÓR GREKÓWgrecki chiton

Starożytni Grecy ubierali się w szatę zwana Chitonem. Składała się ona z dwóch prostokątnych kawałków materiału z wełny lub lnu, które spięte były szpilkami na ramionach i niekiedy zszyte na bokach. Kobiety zakrywały nią całe ciało, mężczyźni nosili krótsze chitony. Na wierzch zarzucano płaszcz zwany himationem.

 
 

UCZTY 

Spożywanie posiłków miało dla starożytnychsympozjon Greków szczególne znaczenie. Gościnność uważano za jedną z ważniejszych cnót, a mężczyźni chętnie chodzili na biesiady, z greckiego zwane sympozjum. Wielki grecki filozof Platon opisał jedną z takich biesiad w swoim słynnym dialogu uczt. Żywność miała też wymiar religijny, często bowiem składano ja w ofierze bogom. Wiele greckich miast leżało nad morzem, dlatego ważne miejsce w codziennej diecie greków zajmowały ryby i morskie zwierzęta zwłaszcza kalmary i ośmiornice. Mięso spożywano głównie w czasie uczt religijnych i przy specjalnych okazjach. Na oliwkiwzgórzach tak jak i dziś hodowano owoce i kozy, a z winogron wyrabiano wino. Dietę urozmaicały owoce np. figi.

 

 
 

MEDYCYNA 

Starożytni Grecy otaczali kultem boga sztuki lekarskiej Asklepiosa i gdy byli chorzy składali mu ofiarę w świątyni. Jeden z greckich lekarzy Hipokrates nie chciał jednak polegać jedynie na sposobach magicznych i zaczął badać chorych i analizować przebieg choroby. Z tego względu przeszedł do historii jako ojciec medycyny. Hipokrates napisał wraz z uczniami wiele ksiąg dna temat chirurgii, anatomii i chorób. Przestrzegał też surowego kodeksu moralnego nakazującego lekarzowi robić wszystko dla dobra pacjenta. Do dziś lekarze składają tzw. Przysięgę Hipokratesa.
Innym słynnym greckim medykiem był Galen. Zajmując się badaniem anatomicznym jako pierwszy zidentyfikował wiele mięśni i pokazał, że krew płynie w żyłach. Odkrył także iż tętno krwi pacjenta świadczy o stanie jego zdrowia. Galen dokonał jednak selekcji psów i małp, a nie ludzi, dlatego w wielu przypadkach wysunął fałszywe wnioski. Późniejsi lekarze przez setki lat mieli błędne wyobrażenie o ludzkiej anatomii.

 
 

KOBIETA I MAŁŻEŃSTWO

Wykształcenie się w greckich polis zjawiska wykorzystywania na wielką skalę pracy niewolników wpłynęło na powiększenie się gospodarstw domowych i przysporzyło nowych obowiązków kobietom, szczególnie tym zamożnym, których głównym zajęciem było zarządzanie domem. W społeczeństwie, w którym mężczyźni przebywali zazwyczaj z dala od majątku ziemskiego, uczestnicząc w życiu politycznym i spotykając się z przyjaciółmi, to właśnie kobiety odpowiadały za zarządzanie gospodarstwem domowym (oikonomia, skąd wywodzi się nasze słowo "ekonomia"). To od nich oczekiwano, że będą wychowywać dzieci, nadzorować przechowywanie i przygotowywanie pożywienia, dbać o rodzinne rachunki, zajmować się tkactwem i wytwarzaniem odzieży, kierować pracą niewolników domowych i doglądać ich, gdy zachorują. Funkcjonowanie gospodarstwa domowego zależało zatem od kobiet, których praca zapewniała rodzinie samodzielność, a mężom dawała możliwość uczestniczenia w życiu polis.

Kobiety uboższe pracowały poza domem. Wiele z nich sprzedawało rozmaite towary na rynku (agora), który zajmował centralny punkt każdej greckiej osady. Tylko w Sparcie kobiety miały prawo uczestniczenia na równi z mężczyznami w ćwiczeniach fizycznych. Kobiety brały udział w uroczystościach pogrzebowych, świętach państwowych i ceremoniach religijnych. Uczestnictwo w niektórych świętach było zastrzeżone wyłącznie dla kobiet, szczególnie w uroczystościach ku czci bogini Demeter, która - jak wierzyli Grecy - nauczyła ludzi sztuki uprawy roli. W charakterze kapłanek kobiety wypełniały obowiązki publiczne w różnych oficjalnych kultach; i tak na przykład w Atenach w V wieku p.n.e. kapłanki uczestniczyły w ponad czterdziestu różnych kultach. Kobiety sprawujące te funkcje często cieszyły się znacznym prestiżem. Pełnienie obowiązków kapłanek przynosiło im też wymierne korzyści w postaci uposażenia płaconego przez państwo, a także większej swobody w samodzielnym poruszaniu się.

Po zawarciu małżeństwa kobiety stawały się osobami chronionymi prawnie przez swoich mężów, podobnie jak wcześniej pozostawały pod kuratelą ojców. Małżeństwa kojarzyli mężczyźni. Prawny opiekun kobiety, ojciec albo - jeśli nie było go wśród żywych - jej stryj lub brat, zaręczali ją, ustalając rzecz całą z ojcem narzeczonego; wszystko to zazwyczaj działo się, kiedy narzeczona była jeszcze małym dzieckiem i miała nie więcej niż pięć lat. Zaręczyny były ważnym publicznym wydarzeniem odbywającym się w obecności świadków. Prawny opiekun dziewczynki powtarzał przy tej okazji zdanie wyrażające najważniejszy cel małżeństwa: "Daję ci tę kobietę, aby rodziła prawowite dzieci".1) Samo małżeństwo zawierano zazwyczaj, kiedy dziewczyna miała nieco ponad dziesięć lat. Pan młody był od niej o dziesięć do piętnastu lat starszy. Hezjod doradzał mężczyznom poślubianie dziewic będących w piątym roku po pokwitaniu; sam mężczyzna powinien mieć niewiele więcej albo niewiele mniej niż trzydzieści lat (Prace i dnie 695-705). Pod względem prawnym małżeństwo polegało na przeniesieniu się kobiety do domu męża. Uroczyste przejście całego orszaku do domu męża przypominało współczesną ceremonię zaślubin, tak jak sama instytucja małżeństwa była podobna do dzisiejszej. Kobieta zabierała ze sobą posag (jeśli pochodziła z zamożnej rodziny, wnosiła w posagu przynoszącą dochód ziemię) i rzeczy osobiste, które stawały się częścią majątku nowego gospodarstwa domowego i mogły być dziedziczone przez jej dzieci. Mąż był prawnie zobligowany do zachowania posagu i jego zwrotu w wypadku rozwodu. Procedura rozwodowa była bardziej związana z siłą niż z prawem: mąż po prostu wypędzał żonę z domu; żona - przynajmniej w teorii - mogła z własnej inicjatywy opuścić męża, przenosząc się pod prawną opiekę któregoś z męskich członków swojej rodziny. Swobodę postępowania kobiety mógł jednak w takim przypadku ograniczyć mąż, jeśli tylko zechciał, używając siły dla zatrzymania żony. W starożytnej Grecji regułą były związki monogamiczne. Poza Spartą, mającą zupełnie wyjątkową strukturę społeczną, w jednym greckim domu mieszkała jedna mała rodzina, to znaczy rodzina składająca się z małżonków i ich dzieci, chociaż oczywiście zdarzało się, że w różnych sytuacjach życiowych z małżonkami zamieszkiwali również inni krewni. Mężczyzna mógł bez ryzyka poniesienia kary utrzymywać stosunki seksualne z niewolnicami, konkubinami obcego pochodzenia, prostytutkami oraz związki homoseksualne z młodzieńcami ze sfer obywatelskich. Kobiety nie miały takiej wolności seksualnej, a za cudzołóstwo surowa kara spotykała zarówno kobietę, jak i jej kochanka. Jedynym wyjątkiem była Sparta, gdzie bezdzietna kobieta mogła utrzymywać za zgodą męża pozamałżeńskie stosunki, jeśli celem takiego związku było spłodzenie potomstwa.

Największy wpływ na podporządkowanie greckich kobiet mężczyznom będącym ich oficjalnymi opiekunami wywarły formalne uregulowania dotyczące małżeństw i spraw związanych z prokreacją oraz z zarządzaniem i utrzymaniem majątku rodzinnego. Pełen paternalizmu stosunek Greków do kobiet wynikał z pragnienia sprawowania kontroli nad kwestiami związanymi z posiadaniem potomstwa, a w konsekwencji nad dziedziczeniem własności, co było szczególnie ważne w trudnych warunkach ekonomicznych w Wiekach Ciemnych.

Hezjod mówi o tym wyraźnie, przekazując mit o pierwszej kobiecie, Pandorze2). Według mitu władca bogów Zeus stworzył Pandorę jako karę dla mężczyzn, kiedy jego przeciwnik Prometeusz wykradł ogień i przekazał go swoim ludzkim przyjaciołom. Następnie Pandora, odkrywając wieko stągwi (lub skrzyni) napełnionej przez boga, wpuściła "zło i wszelkie klęski" do dotychczas wolnego od trosk świata mężczyzn. Hezjod określa potomkinie Pandory, czyli kobiety, mianem "pięknego zła", które od tamtego czasu zawsze towarzyszy mężczyznom. Porównuje je z trutniami, które żyją tylko dzięki trudowi innych pszczół, działając na szkodę swojego domu. Lecz - mówi dalej poeta - każdy mężczyzna, który dla uniknięcia "przynoszących troski czynów kobiet" unika zawarcia małżeństwa, dojdzie do "zgubnego wieku starczego", nie posiadając dzieci, które mogłyby się nim zaopiekować. Co więcej, po śmierci jego majątek podzielą między siebie krewni. Innymi słowy mężczyzna musi się ożenić i tym samym spłodzić dzieci, aby te wspierały go w ostatnich latach i odziedziczyły dorobek jego życia. Tak więc kobiety, wedle greckiej mitologii, były dla mężczyzn złem koniecznym; w rzeczywistości jednak pełniły one znaczącą rolę w społecznym i religijnym życiu polis.

 
 

 NIEWOLNICTWO

Jedynym właściwie źródłem informacji na temat niewolnictwa w Wiekach Ciemnych jest język poezji Homera i Hezjoda - język, w którym obecne są słowa takie jak dmos, doule i douleios. Źródło to pokazuje, jak złożone były stosunki zależności pomiędzy ludźmi wolnymi a niewolnymi. Niektórzy pojmani jako jeńcy wojenni zdają się być niewolnikami w pełnym tego słowa znaczeniu, całkowicie poddanymi woli pana, który czerpie korzyści z ich pracy. Inni występujący w poematach Homera i Hezjoda ludzie zależni zajmują najniższą pozycję w domostwie pana. Ci w rzeczywistości żyją w tych samych warunkach, co ich panowie, oraz posiadają rodziny. Jeśli poematy wiernie odzwierciedlają warunki życia w Wiekach Ciemnych, to należy na ich podstawie wnioskować, że niewolnictwo w późniejszym sensie tego słowa nie było w Grecji tamtej epoki dominującą formą osobistej zależności. Wykształcenie się obywatelstwa jako kategorii określającej członkostwo wyróżnionej grupy ludzi musiało prowadzić do zaostrzenia się kontrastu pomiędzy ludźmi należącymi do tej kategorii a pozostałymi mieszkańcami polis. Pełnię praw mógł uzyskać tylko człowiek wolny i niezależny od innych. Wskutek ukształtowania się koncepcji obywatelstwa pogłębiła się więc różnica pomiędzy człowiekiem wolnym (eleutheros) a niewolnym, czy też wprost niewolnikiem (doulos). Tym samym wykształcenie się jasno określonego pojęcia osobistej wolności sprzyjało równoczesnemu tworzeniu się w okresie archaicznym stanu niewolniczego. Wzrost aktywności gospodarczej i zwiększenie się popytu na pracę zapewne wpłynęły stymulująco na import niewolników. W okresie archaicznym niewolnictwo sprowadziło niewolną ludność zależną do stanu zależności całkowitej; ludzie ci stali się własnością swoich panów. Arystoteles określił później niewolników mianem "żywej własności".

Wielu spośród niewolników było jeńcami wojennymi. Tylko stosunkowo nieliczni rodzili się i wychowywali w domach należących do swoich właścicieli. Niewolnicy pochodzili także z dzikich, ciągnących się na północ i wschód od ziem greckich, terenów, których mieszkańców porywali piraci lub obcy najeźdźcy. Zdarzało się, że żyjące tam plemiona, walcząc ze sobą nawzajem, wysyłały pojmanych jeńców do osób trudniących się handlem niewolnikami. Handlarze ci następnie odsprzedawali ich w Grecji z odpowiednim zyskiem. Herodot, piszący swoje dzieło w V wieku p.n.e., opowiada, że niektórzy spośród Traków (lud żyjący na północ od ziem greckich) "sprzedają swe dzieci na obczyznę".2) Przekaz ten oznacza zapewne tylko tyle, że jedno plemię trackie sprzedawało w niewolę pojmane dzieci pochodzące z innego plemienia, a oba uważały się za ludy całkiem od siebie odrębne. Grecy wszystkich cudzoziemców, którzy nie potrafili mówić po grecku, określali mianem "barbarzyńców" (barbaroi), czyli ludzi, których mowa brzmiała dla greckiego ucha niczym powtarzanie pozbawionych sensu dźwięków "bar, bar". Grecy, podobnie zresztą jak Trakowie i inne starożytne ludy znające niewolnictwo, uważali, że prościej jest brać w niewolę ludzi uznawanych za innych, których etniczna i kulturowa odrębność ułatwiała niedostrzeganie ich ludzkiej natury. Grecy potrafili także niewolić innych Greków, szczególnie pokonanych na wojnie; ci greccy niewolnicy jednak nigdy nie wywodzili się z tej samej polis, co ich panowie. Zamożne rodziny kształciły nawet swoich greckich niewolników, których potem wykorzystywały jako opiekunów i nauczycieli dzieci, jako że w tym czasie w Grecji nie było szkół utrzymywanych ze środków publicznych. Niewolnictwo w Grecji stało się powszechnym zjawiskiem w okresie tuż po 600 roku p.n.e. Niewolnicy byli wówczas tani - nawet ludzi o niewielkich dochodach stać było na zakup jednego lub dwóch. Pomimo to nawet w posiadłościach zamożnych właścicieli ziemskich nie pracowały brygady liczące setki niewolników, jak miało to miejsce później w świecie rzymskim czy w wielkich plantacjach na południu Stanów Zjednoczonych w okresie przed wojną secesyjną. Utrzymywanie przez cały rok wielkiej liczby niewolników byłoby w Grecji pozbawione sensu ekonomicznego, ponieważ tamtejsze uprawy wymagają tylko krótkich okresów bardzo intensywnej pracy przedzielonych długimi okresami bezczynności, w trakcie których niewolników, nie mających żadnego zajęcia, trzeba by utrzymywać i karmić.

Jednakże w V wieku p.n.e. W niektórych poleis liczba niewolników znacznie wzrosła - gdzieniegdzie stanowili oni jedną trzecią wszystkich mieszkańców miasta-państwa. Mimo to nadal większość prac rolniczych wykonywali drobni rolnicy i ich rodziny, czasem przy pomocy najemnych, wolnych pracowników. Szczególny system niewolnictwa istniejący w Sparcie, o którym niebawem powiemy więcej, stanowił tylko wyjątek. Bogaci Grecy pracę zarobkową uważali za niehonorową, jednak ich postawa nie odzwierciedlała realiów życia wielu ubogich ludzi, którzy, aby zarobić na swoje utrzymanie, podejmowali się każdego zajęcia, jakie im się trafiało. Podobnie jak wolni pracownicy najemni, niewolnicy wykonywali prace wszelkiego rodzaju. Niewolnicy domowi, często kobiety, mieli z punktu widzenia fizycznego przetrwania pracę najmniej niebezpieczną. Zajmowali się sprzątaniem, gotowaniem, przynoszeniem wody z publicznych ujęć, pomagali paniom domu w tkaniu, doglądali dzieci, towarzyszyli panu, gdy ten robił zakupy (był to specyficznie grecki obyczaj) i wykonywali inne obowiązki domowe. Nie mogli odmówić, jeśli ich panowie wymagali usług natury seksualnej. Niewolnicy zatrudnieni w małych pracowniach rzemieślniczych, na przykład w pracowni garncarskiej lub w kuźni, lub zajmujący się uprawą roli często pracowali razem ze swoim panem. Zamożni właściciele ziemscy zazwyczaj wyznaczali jednego spośród niewolników, aby jako nadzorca doglądał pracy na roli, podczas gdy sami pozostawali w mieście. Najgorsze warunki życia przypadły w udziale tym niewolnikom, którzy musieli pracować w wąskich i niskich korytarzach nielicznych w Grecji kopalni złota i srebra. Swoją wyczerpującą pracę, pełną cierpień i niebezpieczeństw, wykonywali w ciemnościach i ciasnocie. Pan mógł ukarać niewolnika wedle swojej woli, mógł nawet zabić go bez obawy o poważniejsze konsekwencje. W Atenach okresu klasycznego taki czyn uważany był za co najmniej niewłaściwy, może nawet niezgodny z prawem, ale sprawcę spotkać mogła kara nie większa niż konieczność poddania się rytualnemu oczyszczeniu. Okaleczenia czy zabijanie silnych i zdolnych do pracy niewolników zdarzało się nieczęsto, ponieważ takie niszczenie swojej własności nie miało po prostu ekonomicznego uzasadnienia.

Część niewolników cieszyła się pewną dozą osobistej niezależności, pracując w charakterze niewolników państwowych (demosioi - "należący do ludu"), których właścicielem była polis, a nie osoby fizyczne. Wykonywali oni ściśle określone obowiązki. Na przykład w okresie późniejszym w Atenach niewolnicy państwowi odpowiadali za potwierdzenie autentyczności bitych monet. Wykonywali także nieprzyjemne obowiązki związane z użyciem siły wobec obywateli, pracując na przykład jako pomocnicy urzędników odpowiedzialnych za aresztowanie przestępców. W Atenach niewolnikiem był także państwowy kat. Niewolnicy przypisani do świątyń również nie mieli prywatnego właściciela. Świątynie stanowiły bowiem własność bogów, którym służyli zatrudnieni tam niewolnicy. Niewolnice w świątyni Afrodyty w Koryncie uprawiały sakralną prostytucję, z której dochody pomagały utrzymać sanktuarium.

Niektórzy niewolnicy domowi należący do ludzi zachowujących się humanitarnie mogli wieść życie wolne od kar cielesnych. Czasami towarzyszyli swoim właścicielom w podróży, dopuszczano ich też do udziału w ceremoniach religijnych i składaniu ofiar. Pozbawieni jednak prawa posiadania własnej rodziny, pozbawieni własności i wszelkich praw politycznych, byli wyalienowani ze społeczeństwa. Według słów pewnego starożytnego komentatora "trzy okoliczności wchodzą w grę w życiu niewolników: praca, kara i pożywienie".3) Ich praca, niezbędna z punktu widzenia interesów gospodarczych społeczeństwa greckiego, im samym rzadko tylko przynosiła jakąś korzyść. A jednak pomimo całej nędzy swojej egzystencji greccy niewolnicy, poza Spartą, właściwie nigdy nie wzniecili buntu na większą skalę, być może z powodu swojego różnorodnego pochodzenia, a także dlatego, że byli zbyt rozproszeni, by się zorganizować. Czasami zdarzało się, że pan wyzwalał swojego niewolnika, innym razem obiecywał mu wyzwolenie w przyszłości, aby w ten sposób zachęcić go do jeszcze bardziej wytrwałej pracy. Wyzwoleni niewolnicy w greckich poleis nie stawali się obywatelami, ale dołączali do grona mieszkających na stałe cudzoziemców, czyli metojków. Oczekiwano od nich, że na każde żądanie wspomogą swoich byłych właścicieli.

 
 

w górę

 
 

© Paulina Gałęska 2003/2004 - Wszystkie prawa zastrzeżone